fragment książki:
...do najczęściej wymienianego Polaka, który od razu kojarzy się nam z Włochami. Jest Henryk Dąbrowski, który uhonorowany został tym, że jest jednym z dwóch bohaterów polskiego hymnu.
Jednak może to, co o Dąbrowskim napiszę, będzie nie w smak wielu czytelnikom, bo polski bohater nie ma takiego życiorysu, jak by sobie wszyscy życzyli. Urodził się w Pierzchowicach, w pobliżu Krakowa. Potem dorastał w Hoyerswerda w pobliżu Budziszyna jako Johann Heinrich Dombrowski, syn saksońskiego książęcego pułkownika Johanna Michaela Dombrowskiego. Służba nie drużba i nie można być radykałem i osądzać nikogo. Takie były czasy i tak toczyła się historia. Razi mnie, gdy bardzo często z przesadną, często skrajną gorliwością wypowiadają się niektórzy, kierując się głęboko zakorzenionymi uprzedzeniami, nie patrząc na panującą sytuację geopolityczną.
Jan Henryk Dąbrowski jest jedną z dwóch postaci – obok Stefana Czarnieckiego – uwiecznionych w hymnie państwowym. Jak na ironię, ten urodzony 2 sierpnia 1755 roku bohater narodowy językiem polskim posługiwał się słabo. Z Polski wyjechał jako jedenastoletni chłopiec. Wró-cił jako dojrzały mężczyzna, po dwudziestu paru latach pobytu w środowisku niemieckim. Językiem niemieckim posługiwała się też żona i dzieci generała.
Początkowo Dąbrowskim nie kierowały motywy patriotyczne. Najpierw służył w saskiej armii, do wojska polskiego przeszedł w 1792 z powodu długów. Małżonka Dąbrowskiego, z domu von Rackel, prowadziła w Dreźnie dom na bardzo wysokim poziomie, przekraczającym dochody rotmistrza pułku gwardyjskiego, w którym służył Dąbrowski vel Dombrowski.
Bez względu na początkowe motywy Dąbrowski wsławił się później w służbie sprawie polskiej. Nawet zawistny mu generał Zajączek przyznaje, że Dąbrowski dzielnie bronił stanowiska pod Powązkami. Uzyskał powodzenie na całej linii od Powązek do Marymontu. Zadał Prusakom dotkliwe straty. 6 września 1794 roku zmusił króla Wilhelma II do odstąpienia od Warszawy. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że był w pełni profesjonalnym żołnierzem.
Dwa lata po upadku powstania Dąbrowski trafił do Paryża. Tam zobaczył nadzieję na odrodzenie państwa polskiego w ambitnym Napoleonie Bonaparte. Rok później 9 stycznia 1797 roku, podpisał z rządem lombardzkim układ, na mocy którego powstało dzieło życia Dąbrowskiego – Legiony Polskie we Włoszech. To wówczas Józef Wybicki napisał „Pieśń Legionów Polskich we Włoszech", przyszły hymn Polski.
30 października 1813 roku. generał Jan Henryk Dąbrowski został naczelnym wodzem wojsk polskich Księstwa Warszawskiego. Na czele armii Księstwa Warszawskiego Dąbrowski, wraz z podległymi mu oddziałami, walczył u boku Napoleona i dla powołanego do życia w 1807 roku Księstwa Warszawskiego. Księstwo Warszawskie ocalili generał Sokolnicki i generał Dąbrowski.
Po bitwie pod Lipskiem w 1813 roku, w której zginął książę Józef Poniatowski, Dąbrowski został naczelnym wodzem wojsk Księstwa Warszawskiego. Po upadku tegoż w 1815 roku współtworzył armię zależnego od Rosji Królestwa Polskiego. Odmówił przyjęcia tytułu namiestnika Królestwa i wycofał się z życia politycznego. Zmarł w 1818 roku. Czy ten życiorys nas czego nauczy... może... chciałbym mieć taką nadzieję.